Brylanty

sty 17, 16:10

Brylanty, są z nami czy tego chcemy czy nie. Na palcu u znajomej, bo właśnie się ktoś jej oświadczył, we filmie, bo właśnie ktoś chciał go skraść, w podstawowej formie diamentu w wiertle chłopaka, który przyszedł wiercić nam w ścianie.

Brylanty

Brylanty jak widać mają wiele postaci, wiele form i wiele funkcji, które spełniają. Jednak w naszej głowie, kiedy pojawia się w niej słowo diamenty, brylanty mamy na myśli wyroby jubilerskie, te z najwyższej półki. Kiedyś znana osoba powiedziała, że prawdziwym przyjacielem kobiety są diamenty. Jak wiemy Brylant to taki oszlifowany diament. Jednak tutaj nie będziemy się rozwodzić nad tematem jego obróbki.

W innym temacie napisano, czy może zadano pytanie, skąd się wzięło myślenie, żeby brylant stał się symbolem zaręczyn. Jest tak, że kiedy chłopak chce poprosić swoją wybrankę o rękę, jakoś podświadomie wie, że musi nabyć również pierścionek z brylantem, chociaż może myśli z diamentem ? Nie wiem czy to ważne. Tak czy inaczej może robić to z kilku powodów, bo tak trzeba, bo tak mówi tradycja, żeby brylanty były z nim kiedy będzie się oświadczał, a może też sam kamień jest faktycznie tak trwały, że chce się go mieć jako symbol naszego przyszłego związku, jako tego najtrwalszego, a zarazem najpiękniejszego. Bo brylant i diament niby jedno, ale diament to trwałość, niezniszczalność, a brylant to nieskazitelne i czyste piękno. Chcemy te cechy połączyć i złożyć w pokłonie naszej ukochanej z obietnicą, że nasze życie ma być takie same. Być może i to, a być może i jeszcze to, że jest to często jedyna możliwość, aby każda kobieta dostała raz w życiu diamenty, brylanty, no pierścionek z brylantem.

Jakby do tematu nie podchodzić, to brylanty osadzone już w pierścionku są ładne, ale .. no właśnie jest drugie dno, bo z ręką na sercu, kto z nas rozpozna prawdziwość brylantu ? Przecież sami jubilerzy dają nam certyfikat, że brylant jest autentyczny, że biżuteria u nich wykonana jest prawdziwa. Skoro nie rozpoznajemy, znaczy są ludzie, którzy to rozróżniają, tak jak są smakosze wina, czy też żółtego sera. Wiedzą który jest który, rozpoznają smaki itp, tak samo z brylantami, są znawcy, którzy nie potrzebują szkiełka, aby rozpoznać falsyfikat. Po cóż zatem nam pierścionek z brylantami skoro i tak ich nie rozpoznajemy ? Czy to tylko prestiż, “szpan” ? Chyba trzeba sobie na to pytanie samemu odpowiedzieć, jednak wszystko poszło już na tyle do przodu, że jak to się mówi, była by wiocha, gdyby na zaręczynach okazało się, że pierścionek, który daliśmy ukochanej niby wygląda jak brylant a nim nie jest, dlatego chcemy potwierdzenia tego faktu i mamy koło zamknięte ;) Pamiętajmy zatem, że z biżuterią wiąże się jedno najważniejsze przysłowie powtarzane tu i tam – nie wszystko złoto, co się świeci i chyba z brylantami jest podobnie.

Hamer

Prezenter,

---
---